REKLAMA


 

REKLAMA


 

Nowości o nowalijkach Pezibear/www.pixabay.com

Nowości o nowalijkach

Academia

2019-05-30

Nowalijki ze szklarni. Mówi się, że są uprawiane w nieodpowiednich warunkach – przede wszystkim sztucznie i nadmiernie nawożone – i przez to niebezpieczne dla zdrowia. Do tego nie posiadają zapachu ani smaku, co powoduje, że wydają się być dalekie od sezonowego oryginału. Jak jest w rzeczywistości i czy możemy jeść je bez obaw? Czy są jakieś nowe metody uprawy, które sprawiają, że są one zdrowsze i smaczniejsze? A może nic się nie zmieniło od lat? Odpowiada dr Katarzyna Kowalczyk z SGGW

 

Kiedyś nowalijki zwiastowały nadejście wiosny. Pojawienie się rzodkiewki, sałaty, pomidorów czy ogórków na bazarach i sklepowych półkach rozpoczynało sezon na świeże produkty. Obecnie dostęp do świeżych warzyw mamy przez cały rok. Zawdzięczamy to m.in. całorocznej rodzimej produkcji szklarniowej oraz importowi (produktów sezonowych i szklarniowych).

 

 

Uprawa warzyw w szklarni istotnie różni się od tej „w polu”. Aby się powiodła, niezbędne jest dostarczanie roślinom składników odżywczych i zapewnienie odpowiednich warunków termicznych i świetlnych. Czy warzywa produkowane w polskich szklarniach można uznać za zdrowe i w pełni spełniające wymagania konsumentów? Czy są one wartościowe, mają odpowiedni zapach i smak? Czy w ogóle możliwe jest uzyskanie takich warzyw? W końcu sposób uprawy w nowoczesnych obiektach szklarniowych zdecydowanie różni się od tego sprzed lat – jest innowacyjny, więc może jednak…

 

– Skoro warzywa sprzedawane są jako żywność, to powinny być zdrowe – mówi dr Katarzyna Kowalczyk z Katedry Roślin Warzywnych i Leczniczych Wydziału Ogrodnictwa, Biotechnologii i Architektury Krajobrazu Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie. – Natomiast mogą różnić się jakością, na którą wpływ ma wiele czynników. Bardzo ważne są cechy uprawianej odmiany, czyli genetyka. Kolejnym ważnym elementem w uzyskaniu jak najlepszego towaru są warunki, w jakich warzywa są uprawiane.

 

Rośliny do prawidłowego wzrostu i plonowania powinny mieć zapewnione odpowiednie warunki świetlne, szczególnie jest to ważne w okresach niedoboru światła słonecznego, czyli w polskich warunkach od października do marca. Dla roślin ważne cechy światła to długość dnia, natężenie światła oraz jego jakość, czyli długość fal świetlnych. Uprawa warzyw w okresach niskiej radiacji słonecznej może być problematyczna. W szklarniach możliwe jest jednak zastosowanie doświetlania asymilacyjnego.

 

Wybór odpowiednich lamp do doświetlania asymilacyjnego ma także wpływ na jakość wyprodukowanych roślin.

 

Do ilości światła i wymagań klimatycznych rośliny, w szklarniach można za pomocą komputera klimatycznego ustawiać odpowiednio wysokość temperatury dnia i nocy oraz wilgotność powietrza, a także stężenie dwutlenku węgla, niezbędnego składnika w procesie fotosyntezy.

 

Kolejnym ważnym czynnikiem, który wpływa na procesy wzrostu i rozwoju warzyw, jest sposób ich nawadniania i nawożenia. W uprawach hydroponicznych jest to także kontrolowane i sterowane komputerowo.

 

– Jeżeli roślina korzysta z odpowiedniej ilości i jakości światła, jej wzrost będzie bardziej efektywny przy wyższej temperaturze, jeżeli natomiast nie możemy zapewnić optymalnego oświetlenia to dla prawidłowego wzrostu roślin należy obniżyć temperaturę; oczywiście zakresy poziomu światła i temperatury dostosowujemy do wymagań uprawianego gatunku – wyjaśnia dr Katarzyna Kowalczyk. – Ogólne mówiąc, im gorsze warunki świetlne, tym niższa powinna być temperatura.

 

Ważne jest także nawożenie. Ma ono wpływ na to, jakie ilości podanych składników mineralnych roślina pobiera. Jeżeli dostępność tych składników z jakiś powodów jest ograniczona, to roślina rośnie nieprawidłowo. Kolejnym istotnym czynnikiem są metody uprawy oraz podłoże.

 

– Jeżeli chodzi o nowalijki, to są w tej grupie takie gatunki warzyw, które szczególnie przy niewłaściwych warunkach uprawy, kumulują duże ilości azotanów. Między innymi dotyczy to warzyw liściowych takich jak: sałata, kapusta, burak liściowy oraz warzyw korzeniowych, przykładem jest rzodkiewka – mówi dr K. Kowalczyk. – Szkodliwe są głównie azotyny, które mogą powstawać z azotanów zawartych w żywności. Warzywa są głównym ich źródłem. Azotyny w nadmiernych ilościach mogą wywołać methemoglobinemię u niemowląt i biorą udział w wytwarzaniu kancerogennych nitrozoamin. Dlatego tak ważne jest produkowanie warzyw w warunkach optymalnych. Dotyczy to między innymi warunków świetlnych oraz zrównoważonego nawożenia azotowego. Metody uprawy odgrywają tu bardzo ważną rolę.

 

Tradycyjne metody uprawy prowadzone w gruncie szklarni są tańsze od metod tzw. bezglebowych. Niestety uprawa tego samego gatunku na tym samym miejscu przez wiele sezonów prowadzi do tzw. „zmęczenia gleby”. Zjawisko to dotyczy nadmiernego rozwoju szkodników i chorób oraz stężenia substancji allelopatycznych, które obniżają jakość i ilość plonu uprawianych roślin.

 

Natomiast w przypadku upraw hydroponicznych dużo większa jest kontrola warunków uprawy, optymalizacja nawożenia i nawadniania, skuteczność dezynfekcji czy możliwość wymiany podłoża na sterylne. Dotyczy to również obniżania zawartości azotanów w częściach użytkowych warzyw. Skład roztworów, tzw. pożywek do nawożenia roślin w uprawach hydroponicznych, można zmieniać bardzo szybko. Szczególnie łatwo korygować skład pożywki w przypadku tzw. kultur wodnych, czyli hydroponiki bez podłoża stałego, gdzie pożywka przepływa przez rynny uprawowe, a system korzeniowy jest w pożywce częściowo zanurzony. To jest świetne rozwiązanie, ponieważ daje możliwość szybkiego uzupełniania składników mineralnych, dezynfekcji rynien bądź zbiorników uprawowych, a co za tym idzie – większej kontroli. Minusem takiej uprawy są przede wszystkim bardzo wysokie koszty.

 

Niezmiernie ważne dla jakości warzyw jest to, w jakiej fazie plon jest zbierany oraz w jaki sposób jest przechowywany.

 

– Jeżeli owoce (w przypadku pomidorów) będziemy zbierać w pełni dojrzałości fizjologicznej, czyli w pełni wybarwione, to oczywiście mamy pewność, że ich walory sensoryczne (zapach, smak), to, co konsumenci preferują, będą bardziej pożądane – tłumaczy dr Kowalczyk. – Natomiast te owoce, które kupujemy w sklepach, zwykle zbierane są w fazie dojrzałości technologicznej, czyli przed ich pełnym wybarwieniem.

 

W takim razie, czy to znaczy, że taki sposób zbioru jest gorszy?

 

– Nie, ale owoce po zbiorze, w celu spowolnienia procesów ich dojrzewania i w konsekwencji przejrzewania, są przechowywane i transportowane w niskiej temperaturze – wyjaśnia. – Spowalnia to procesy biochemiczne zachodzące w owocach, co z kolei wpływa na ich skład chemiczny i jakość sensoryczną. Dlatego po zbiorze powinno się zastosować optymalną i stabilną temperaturę przechowywania dostosowaną do gatunku i fazy dojrzałości, aby owoce prawidłowo się wybarwiły i zachowały wysoką jakość. Niestety często w trakcie przechowywania i transportu dochodzi do wahań temperatury i wilgotności, co powoduje wzrost intensywności oddychania, co z kolei wpływa na obniżenie jakości produktu. Te czynniki, oprócz cech odmianowych i warunków uprawy, mają miedzy innymi wpływ na smak owoców pomidora.

 

Uprawa hydroponiczna roślin znacznie różni się od tej tradycyjnej sprzed lat. Dzięki temu produkcja może być większa i bardziej kontrolowana, co z kolei ma pozytywny wpływ na jakość produktu. Według dr Katarzyny Kowalczyk innowacją w uprawie warzyw jest przede wszystkim doświetlanie asymilacyjne, czyli wykorzystywanie różnych rodzajów lamp w celu uzupełnienia niedoborów światła słonecznego. Lampy wykorzystywane w doświetlaniu asymilacyjnym mogą spowodować zwiększenie efektywności uprawy poprzez wzrost produktywności roślin i jakości warzyw.

 

Innowacją jest również wykorzystywanie nowoczesnych materiałów do pokrycia dachu i ścian szklarni. Dzięki na przykład zastosowaniu szkła dyfuzyjnego, więcej promieniowania słonecznego, w formie światła rozproszonego, wnika do wnętrza obiektu. Skutkuje to polepszeniem warunków świetlnych dla roślin uprawianych od jesieni do wiosny, a latem obniżeniem efektu przegrzewania roślin.

 

Polskie ogrodnictwo szklarniowe jest bardzo nowoczesne i otwarte na innowacje. Wykorzystując obecnie dostępne rozwiązania technologiczne, możemy w Polsce przez cały rok produkować warzywa bardzo wysokiej jakości. Są to jednak uprawy bardzo energochłonne. Polskie produkty przy wysokich i wciąż wzrastających cenach energii oraz środków produkcji, a także braku siły roboczej, mogą nie wytrzymać konkurencji z tanimi warzywami z importu. Polski producent pracuje na swoją markę, ale to ostatecznie konsument, jego preferencje oraz aktualna siła nabywcza decydują, który produkt zostanie wybrany. Przy zakupach warzyw, szczególne tych wczesnych (tzw. nowalijek) powinniśmy zwracać szczególną uwagę na ich jakość, a także miejsce oraz sposób uprawy.

 

Materiał opracowała: Anita Kruk, Biuro Promocji SGGW

Konsultacja merytoryczna: dr Katarzyna Kowalczyk , Katedra Roślin Warzywnych i Leczniczych Wydziału Ogrodnictwa, Biotechnologii i Architektury Krajobrazu SGGW

 

 

Źródło: SGGW 

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Oceń artykuł
(0 głosujących)

Jedźcie z nami: Popielno

Polska Akademia Nauk Stacja Badawcza Rolnictwa Ekologicznego i Hodowli Zachowawczej Zwierząt Popielno 25, 12-220 Ruciane-Nida, tel. (87) 423 15 19, e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Zdjęcia: Jakub Ostałowski

Żubroniobizon o imieniu Brutus – ważąca 1200 kg mieszanka trójgatunkowa: bizon + żubr + krowa czerwona polska. Krzyżówki tworzono, by uzyskać z jednego osobnika większą ilość mięsa (krowa waży przeciętnie ok. 600 kg), które zresztą smakuje jak bardzo dobra wołowina z domieszką dziczyzny i zawiera dużo mniej cholesterolu. Okazało się jednak, że hodowla jest nieefektywna z powodu budowy zwierząt (silnie rozbudowana klatka piersiowa i stosunkowo wąska część tylna), a także nastręcza wiele problemów: krowy mają kłopoty z ciążą i porodem z powodu wielkości cieląt, a osobniki w linii męskiej są bezpłodne. Podobne przeszkody wystąpiły w przypadku mieszanki dwugatunkowej, czyli żubronia (żubr + krowa czerwona polska). 16-letni Brutus jest ostatnim przedstawicielem swojego gatunku.  Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]Żubroniobizon o imieniu Brutus – ważąca 1200 kg mieszanka trójgatunkowa: bizon + żubr + krowa czerwona polska. Krzyżówki tworzono, by uzyskać z jednego osobnika większą ilość mięsa (krowa waży przeciętnie ok. 600 kg), które zresztą smakuje jak bardzo dobra wołowina z domieszką dziczyzny i zawiera dużo mniej cholesterolu. Okazało się jednak, że hodowla jest nieefektywna z powodu budowy zwierząt (silnie rozbudowana klatka piersiowa i stosunkowo wąska część tylna), a także nastręcza wiele problemów: krowy mają kłopoty z ciążą i porodem z powodu wielkości cieląt, a osobniki w linii męskiej są bezpłodne. Podobne przeszkody wystąpiły w przypadku mieszanki dwugatunkowej, czyli żubronia (żubr + krowa czerwona polska). 16-letni Brutus jest ostatnim przedstawicielem swojego gatunku.  Fot. Jakub Ostałowski Brutus jest zwierzęciem zazwyczaj spokojnym i powolnym – choćby z powodu wielkości i wagi nie ma w przyrodzie żadnego naturalnego wroga. Potrafi jednak być szybki, a i przeskoczenie 2-metrowego ogrodzenia nie stanowi dla niego większego wyzwania. W Popielnie nie ma jednak powodów, by zdradzać swój wybuchowy temperament – na mniej więcej półhektarowej działce ma sporo zakątków, w których może się ukryć przed zwiedzającymi. Niekiedy trzeba więc wiele cierpliwości, by go zobaczyć. No chyba, że akurat w paśniku jest świeża soczysta trawa. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]Brutus jest zwierzęciem zazwyczaj spokojnym i powolnym – choćby z powodu wielkości i wagi nie ma w przyrodzie żadnego naturalnego wroga. Potrafi jednak być szybki, a i przeskoczenie 2-metrowego ogrodzenia nie stanowi dla niego większego wyzwania. W Popielnie nie ma jednak powodów, by zdradzać swój wybuchowy temperament – na mniej więcej półhektarowej działce ma sporo zakątków, w których może się ukryć przed zwiedzającymi. Niekiedy trzeba więc wiele cierpliwości, by go zobaczyć. No chyba, że akurat w paśniku jest świeża soczysta trawa. Fot. Jakub Ostałowski W Popielnie prowadzona jest hodowla zachowawcza jeleni. Młode są przy matkach przez trzy-cztery dni, czyli do czasu, kiedy wypiją siarę – pierwsze mleko, uzbrajające je w witaminy, białka i składniki wspomagające odporność. Przez trzy kolejne miesiące mieszkają w zagrodzie we wsi i są karmione mlekiem z butelki oraz mieszankami ziaren. Oswojone z człowiekiem wracają do stada. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]W Popielnie prowadzona jest hodowla zachowawcza jeleni. Młode są przy matkach przez trzy-cztery dni, czyli do czasu, kiedy wypiją siarę – pierwsze mleko, uzbrajające je w witaminy, białka i składniki wspomagające odporność. Przez trzy kolejne miesiące mieszkają w zagrodzie we wsi i są karmione mlekiem z butelki oraz mieszankami ziaren. Oswojone z człowiekiem wracają do stada. Fot. Jakub Ostałowski Kama i Ken codziennie wychodzą na spacer. Wędrują za swoją opiekunką – panią Katarzyna Kubiak, kusztoszem muzeum – jak za mamą. lightbox[MLB Images]Kama i Ken codziennie wychodzą na spacer. Wędrują za swoją opiekunką – panią Katarzyna Kubiak, kusztoszem muzeum – jak za mamą. Dorosłe jelenie mieszkają na łąkach pod lasem doświadczalnym. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]Dorosłe jelenie mieszkają na łąkach pod lasem doświadczalnym. Fot. Jakub Ostałowski Dorosłe jelenie mieszkają na łąkach pod lasem doświadczalnym. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]Dorosłe jelenie mieszkają na łąkach pod lasem doświadczalnym. Fot. Jakub Ostałowski Samce jeleni zmienią poroże co roku. Początkowo jest ono pokryte skórą z futrem i tę warstwę osobniki ścierają latem, by jesienią zrzucić rogi zbudowane już tylko z tkanki kostnej. Są one gromadzone i na nich przeprowadza się badania np. stopnia zanieczyszczenia środowiska. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]Samce jeleni zmienią poroże co roku. Początkowo jest ono pokryte skórą z futrem i tę warstwę osobniki ścierają latem, by jesienią zrzucić rogi zbudowane już tylko z tkanki kostnej. Są one gromadzone i na nich przeprowadza się badania np. stopnia zanieczyszczenia środowiska. Fot. Jakub Ostałowski Samce jeleni zmienią poroże co roku. Początkowo jest ono pokryte skórą z futrem i tę warstwę osobniki ścierają latem, by jesienią zrzucić rogi zbudowane już tylko z tkanki kostnej. Są one gromadzone i na nich przeprowadza się badania np. stopnia zanieczyszczenia środowiska. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]Samce jeleni zmienią poroże co roku. Początkowo jest ono pokryte skórą z futrem i tę warstwę osobniki ścierają latem, by jesienią zrzucić rogi zbudowane już tylko z tkanki kostnej. Są one gromadzone i na nich przeprowadza się badania np. stopnia zanieczyszczenia środowiska. Fot. Jakub Ostałowski W zagrodach pod lasem mieszkają także daniele. Są nieco bardziej płochliwe niż jelenie, więc zazwyczaj można je oglądać jedynie z daleka. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]W zagrodach pod lasem mieszkają także daniele. Są nieco bardziej płochliwe niż jelenie, więc zazwyczaj można je oglądać jedynie z daleka. Fot. Jakub Ostałowski W zagrodach pod lasem mieszkają także daniele. Są nieco bardziej płochliwe niż jelenie, więc zazwyczaj można je oglądać jedynie z daleka. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]W zagrodach pod lasem mieszkają także daniele. Są nieco bardziej płochliwe niż jelenie, więc zazwyczaj można je oglądać jedynie z daleka. Fot. Jakub Ostałowski W Popielnie działa jedyna w Polsce fermowa hodowla bobrów. Reintrodukcję tego prawie wymarłego po II wojnie światowej gatunku zapoczątkował prof. dr hab. Wirgiliusz Żurowski – w 1974 roku przedstawił „Program aktywnej ochrony bobra europejskiego”. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]W Popielnie działa jedyna w Polsce fermowa hodowla bobrów. Reintrodukcję tego prawie wymarłego po II wojnie światowej gatunku zapoczątkował prof. dr hab. Wirgiliusz Żurowski – w 1974 roku przedstawił „Program aktywnej ochrony bobra europejskiego”. Fot. Jakub Ostałowski W Popielnie nie trudno spotkać gości z lasu. Niekiedy do wsi zaglądają także dziki – wiosną przeryły większość trawników oraz działki mieszkańców. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]W Popielnie nie trudno spotkać gości z lasu. Niekiedy do wsi zaglądają także dziki – wiosną przeryły większość trawników oraz działki mieszkańców. Fot. Jakub Ostałowski Ostatnio Popielno wzbogaciło się o dwie owce. Pasą się spokojnie w zagrodzie nieopodal muzeum. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]Ostatnio Popielno wzbogaciło się o dwie owce. Pasą się spokojnie w zagrodzie nieopodal muzeum. Fot. Jakub Ostałowski Ostatnio Popielno wzbogaciło się o dwie owce. Pasą się spokojnie w zagrodzie nieopodal muzeum. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]Ostatnio Popielno wzbogaciło się o dwie owce. Pasą się spokojnie w zagrodzie nieopodal muzeum. Fot. Jakub Ostałowski Stacja prowadzi również hodowlę zachowawczą dwóch polskich gatunków krów: czerwonej i biało-czarnej. Stado liczy ponad 100 zwierząt. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]Stacja prowadzi również hodowlę zachowawczą dwóch polskich gatunków krów: czerwonej i biało-czarnej. Stado liczy ponad 100 zwierząt. Fot. Jakub Ostałowski Stacja prowadzi również hodowlę zachowawczą dwóch polskich gatunków krów: czerwonej i biało-czarnej. Stado liczy ponad 100 zwierząt. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]Stacja prowadzi również hodowlę zachowawczą dwóch polskich gatunków krów: czerwonej i biało-czarnej. Stado liczy ponad 100 zwierząt. Fot. Jakub Ostałowski Prawdziwą dumą Popielna jest hodowla konika polskiego. Wszystkie zwierzęta żyjące obecnie w Polsce pochodzą właśnie stąd. W stajniach mieszka stale około 60 zwierząt. Można je obserwować na pastwiskach, ale także zapisać się na jazdę prowadzoną przez Joannę Kwaśniewską lub hipoterapię. Konie są przyjazne wobec ludzi, ale trzeba pamiętać, że nieodpowiednio potraktowane i nadmiernie zaczepiane, mogą kopnąć lub ugryźć. No i nie trzeba ich odkarmiać, a już szczególnie kanapkami z szynką lub czekoladą. Bywały takie przypadki i skończyły się dla zwierząt bardzo źle. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]Prawdziwą dumą Popielna jest hodowla konika polskiego. Wszystkie zwierzęta żyjące obecnie w Polsce pochodzą właśnie stąd. W stajniach mieszka stale około 60 zwierząt. Można je obserwować na pastwiskach, ale także zapisać się na jazdę prowadzoną przez Joannę Kwaśniewską lub hipoterapię. Konie są przyjazne wobec ludzi, ale trzeba pamiętać, że nieodpowiednio potraktowane i nadmiernie zaczepiane, mogą kopnąć lub ugryźć. No i nie trzeba ich odkarmiać, a już szczególnie kanapkami z szynką lub czekoladą. Bywały takie przypadki i skończyły się dla zwierząt bardzo źle. Fot. Jakub Ostałowski Prawdziwą dumą Popielna jest hodowla konika polskiego. Wszystkie zwierzęta żyjące obecnie w Polsce pochodzą właśnie stąd. W stajniach mieszka stale około 60 zwierząt. Można je obserwować na pastwiskach, ale także zapisać się na jazdę prowadzoną przez Joannę Kwaśniewską lub hipoterapię. Konie są przyjazne wobec ludzi, ale trzeba pamiętać, że nieodpowiednio potraktowane i nadmiernie zaczepiane, mogą kopnąć lub ugryźć. No i nie trzeba ich odkarmiać, a już szczególnie kanapkami z szynką lub czekoladą. Bywały takie przypadki i skończyły się dla zwierząt bardzo źle. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]Prawdziwą dumą Popielna jest hodowla konika polskiego. Wszystkie zwierzęta żyjące obecnie w Polsce pochodzą właśnie stąd. W stajniach mieszka stale około 60 zwierząt. Można je obserwować na pastwiskach, ale także zapisać się na jazdę prowadzoną przez Joannę Kwaśniewską lub hipoterapię. Konie są przyjazne wobec ludzi, ale trzeba pamiętać, że nieodpowiednio potraktowane i nadmiernie zaczepiane, mogą kopnąć lub ugryźć. No i nie trzeba ich odkarmiać, a już szczególnie kanapkami z szynką lub czekoladą. Bywały takie przypadki i skończyły się dla zwierząt bardzo źle. Fot. Jakub Ostałowski Prawdziwą dumą Popielna jest hodowla konika polskiego. Wszystkie zwierzęta żyjące obecnie w Polsce pochodzą właśnie stąd. W stajniach mieszka stale około 60 zwierząt. Można je obserwować na pastwiskach, ale także zapisać się na jazdę prowadzoną przez Joannę Kwaśniewską lub hipoterapię. Konie są przyjazne wobec ludzi, ale trzeba pamiętać, że nieodpowiednio potraktowane i nadmiernie zaczepiane, mogą kopnąć lub ugryźć. No i nie trzeba ich odkarmiać, a już szczególnie kanapkami z szynką lub czekoladą. Bywały takie przypadki i skończyły się dla zwierząt bardzo źle. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]Prawdziwą dumą Popielna jest hodowla konika polskiego. Wszystkie zwierzęta żyjące obecnie w Polsce pochodzą właśnie stąd. W stajniach mieszka stale około 60 zwierząt. Można je obserwować na pastwiskach, ale także zapisać się na jazdę prowadzoną przez Joannę Kwaśniewską lub hipoterapię. Konie są przyjazne wobec ludzi, ale trzeba pamiętać, że nieodpowiednio potraktowane i nadmiernie zaczepiane, mogą kopnąć lub ugryźć. No i nie trzeba ich odkarmiać, a już szczególnie kanapkami z szynką lub czekoladą. Bywały takie przypadki i skończyły się dla zwierząt bardzo źle. Fot. Jakub Ostałowski Prawdziwą dumą Popielna jest hodowla konika polskiego. Wszystkie zwierzęta żyjące obecnie w Polsce pochodzą właśnie stąd. W stajniach mieszka stale około 60 zwierząt. Można je obserwować na pastwiskach, ale także zapisać się na jazdę prowadzoną przez Joannę Kwaśniewską lub hipoterapię. Konie są przyjazne wobec ludzi, ale trzeba pamiętać, że nieodpowiednio potraktowane i nadmiernie zaczepiane, mogą kopnąć lub ugryźć. No i nie trzeba ich odkarmiać, a już szczególnie kanapkami z szynką lub czekoladą. Bywały takie przypadki i skończyły się dla zwierząt bardzo źle. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]Prawdziwą dumą Popielna jest hodowla konika polskiego. Wszystkie zwierzęta żyjące obecnie w Polsce pochodzą właśnie stąd. W stajniach mieszka stale około 60 zwierząt. Można je obserwować na pastwiskach, ale także zapisać się na jazdę prowadzoną przez Joannę Kwaśniewską lub hipoterapię. Konie są przyjazne wobec ludzi, ale trzeba pamiętać, że nieodpowiednio potraktowane i nadmiernie zaczepiane, mogą kopnąć lub ugryźć. No i nie trzeba ich odkarmiać, a już szczególnie kanapkami z szynką lub czekoladą. Bywały takie przypadki i skończyły się dla zwierząt bardzo źle. Fot. Jakub Ostałowski Stajnia w Popielnie. Choć na fasadzie wciąż widnieje napis „63 lata”, hodowla ma już lat 65. Wszystkiego o niej będzie się można dowiedzieć między 7 a 9 września 2015 r., kiedy to w Popielnie odbędzie się Święto Konika Polskiego. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]Stajnia w Popielnie. Choć na fasadzie wciąż widnieje napis „63 lata”, hodowla ma już lat 65. Wszystkiego o niej będzie się można dowiedzieć między 7 a 9 września 2015 r., kiedy to w Popielnie odbędzie się Święto Konika Polskiego. Fot. Jakub Ostałowski Muzeum Przyrodnicze działa w XVIII-wiecznym spichlerzu. Można w nim zobaczyć m.in. kolekcję poroży i zwierzęta żyjące na terenie półwyspu, wystawę zdjęć dziko żyjących koników polskich oraz zabytkowe powozy i bryczki. Tutaj także czekają przewodnicy, którzy oprowadzają po terenie stacji. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]Muzeum Przyrodnicze działa w XVIII-wiecznym spichlerzu. Można w nim zobaczyć m.in. kolekcję poroży i zwierzęta żyjące na terenie półwyspu, wystawę zdjęć dziko żyjących koników polskich oraz zabytkowe powozy i bryczki. Tutaj także czekają przewodnicy, którzy oprowadzają po terenie stacji. Fot. Jakub Ostałowski  Muzeum Przyrodnicze działa w XVIII-wiecznym spichlerzu. Można w nim zobaczyć m.in. kolekcję poroży i zwierzęta żyjące na terenie półwyspu, wystawę zdjęć dziko żyjących koników polskich oraz zabytkowe powozy i bryczki. Tutaj także czekają przewodnicy, którzy oprowadzają po terenie stacji. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]Muzeum Przyrodnicze działa w XVIII-wiecznym spichlerzu. Można w nim zobaczyć m.in. kolekcję poroży i zwierzęta żyjące na terenie półwyspu, wystawę zdjęć dziko żyjących koników polskich oraz zabytkowe powozy i bryczki. Tutaj także czekają przewodnicy, którzy oprowadzają po terenie stacji. Fot. Jakub Ostałowski W muzeum eksponowane są także w celach edukacyjnych czaszki zwierząt. Również takich, które zginęły  z rąk kłusowników, co skłania do zastanowienia nad okrucieństwem ludzi wobec mieszkańców lasów. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]W muzeum eksponowane są także w celach edukacyjnych czaszki zwierząt. Również takich, które zginęły  z rąk kłusowników, co skłania do zastanowienia nad okrucieństwem ludzi wobec mieszkańców lasów. Fot. Jakub Ostałowski Położone na półwyspie otoczonym jeziorami Śniardwy, Mikołajskie i Bełdany, to oczywiście raj dla żeglarzy i motorowodniaków. Można tu także przepłynąć się statkiem wycieczkowym. W Popielnie znajduje się port, można także wynająć żaglówkę. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]Położone na półwyspie otoczonym jeziorami Śniardwy, Mikołajskie i Bełdany, to oczywiście raj dla żeglarzy i motorowodniaków. Można tu także przepłynąć się statkiem wycieczkowym. W Popielnie znajduje się port, można także wynająć żaglówkę. Fot. Jakub Ostałowski Położone na półwyspie otoczonym jeziorami Śniardwy, Mikołajskie i Bełdany, to oczywiście raj dla żeglarzy i motorowodniaków. Można tu także przepłynąć się statkiem wycieczkowym. W Popielnie znajduje się port, można także wynająć żaglówkę. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]Położone na półwyspie otoczonym jeziorami Śniardwy, Mikołajskie i Bełdany, to oczywiście raj dla żeglarzy i motorowodniaków. Można tu także przepłynąć się statkiem wycieczkowym. W Popielnie znajduje się port, można także wynająć żaglówkę. Fot. Jakub Ostałowski Z położonej kilometr od Popielna Wierzby na Bełdanach kursuje prom. Można się nim dostać m.in. do Mikołajek. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]Z położonej kilometr od Popielna Wierzby na Bełdanach kursuje prom. Można się nim dostać m.in. do Mikołajek. Fot. Jakub Ostałowski W Wierzbie działa Dom Pracy Twórczej Polskiej Akademii Nauk. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]W Wierzbie działa Dom Pracy Twórczej Polskiej Akademii Nauk. Fot. Jakub Ostałowski W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski Zdjęcie lightbox[MLB Images]Zdjęcie

Nie przeocz

Tematy

agrofizyka antropologia jedzenia antropologia kultury antropologia społeczna archeologia archeometalurgia architektura Arctowski arteterapia astrofizyka astronomia badania interdyscyplinarne behawioryzm biochemia biologia biologia antaktyki biologia płci biotechnologia roślin borelioza botanika chemia chemia bioorganiczna chemia fizyczna chemia spożywcza cywilizacja demografia edukacja ekologia ekologia morza ekologia ssaków ekonomia energetyka energia odnawialna entomologia ERC 2018 etnolingwistyka etnomuzykologia etyka ewolucja fale grawitacyjne farmakologia filozofia finanse finansowanie nauki fizyka fizyka jądrowa gender genetyka geochemia środowiska geoekologia geofizyka geografia geologia geologia planetarna geoturystyka grafen historia historia idei historia literatury historia nauki historia sztuki humanistyka hydrogeologia hydrologia immunologia informatyka informatyka teoretyczna internet inżynieria inżynieria materiałowa inżynieria żywności język językoznawstwo kardiochirurgia klimatologia kobieta w nauce komentarz komunikacja kooperatyzm kosmologia kryptografia kryptologia kulinaria kultoznawstwo kultura kulturoznawstwo lingwistyka literatura literaturoznawstwo matematyka medycyna migracje mikrobiologia mineralogia mniejszości etniczne mniejszości narodowe modelowanie procesów geologicznych muzykologia mykologia na czasie nauka obywatelska neurobiologia neuropsychologia nowe członkinie PAN 2017 oceanografia ochrona przyrody orientalistyka ornitologia otolaryngologia paleobiologia paleobotanika paleogeografia paleolimnologia paleontologia palinologia parazytologia PIASt politologia polityka społeczna polska na biegunach prawo protonoterapia psychologia psychologia zwierząt punktoza Puszcza Białowieska robotyka rozmowa „Academii” seksualność slawistyka smog socjologia stratygrafia szczepienia sztuka technologia wieś w obiektywie wulkanologia zastosowania zdrowie zoologia zwierzęta źródła energii żywienie

Komentarze

O serwisie

Serwis naukowy prowadzony przez zespół magazynu Academia PAN.Academia Zapraszamy do przysyłania informacji o badaniach, aktualnie realizowanych projektach naukowych oraz imprezach popularyzujących naukę.

 

Dla użytkowników: Regulamin

Pliki cookies

Informujemy, że używamy ciasteczek (plików cookies) w celu gromadzenia danych statystycznych, emisji reklam oraz prawidłowego funkcjonowania niektórych elementów serwisu. Pliki te mogą być umieszczane na Państwa urządzeniach służących do odczytu stron, a korzystając z naszego serwisu wyrażacie Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Więcej informacji o celu używania i zmianie ustawień ciasteczek w przeglądarce: TUTAJ

Kontakt

  • pisz:

    Redakcja serwisu online
    Academia. Magazyn Polskiej Akademii Nauk
    PKiN, pl. Defilad 1, pok. 2110
    (XXI piętro)
    00-901 Warszawa

  • dzwoń:

    tel./fax (+48 22) 182 66 61 (62)

  • ślij:

    e-mail: academia@pan.pl