REKLAMA


 

REKLAMA


 

Istnieją łagodniejsi narcyzi

Academia

2019-06-11

Wspólnym mianownikiem dla Brexitu, wyboru Donalda Trumpa na prezydenta USA, wysokiego poparcia dla Viktora Orbana na Węgrzech czy PiS w Polsce był narcyzm grupowy – wynika z badań naukowców z Uniwersytetu SWPS. Wieloletnie badania zespołu PrejudiceLab pod kierownictwem psychologa prof. Agnieszki Golec de Zavala pokazują, że narcyzm grupowy wiąże się z wrogością wobec innych grup, jednak umiłowanie grupy własnej nie musi wiązać się z nienawiścią wobec ruchów obcych kulturowo, narodowo czy ideologicznie

 

Narcystyczne przekonanie, że własna grupa jest wyjątkowa i niezwykle ważna, ale niedoceniana przez innych wiąże się z podejrzliwością wobec innych i tendencją do przypisywania im wrogich intencji wobec grupy własnej. Osoby, którym bliskie jest narcystyczne przekonanie o grupie własnej bardzo łatwo czują się obrażone przez inne grupy lub przez nie zagrożone, niezależnie od intencji tych drugich. Reagują agresywnie na sytuacje, które uważają za zagrożenie dobrego imienia grupy własnej, a ze względu na ich przewrażliwienie na punkcie braku stosownego uznania dla ich grupy, takich sytuacji jest bardzo wiele. Osoby o takich przekonaniach często tworzą lub zasilają organizacje radykalne niestroniące od mowy nienawiści czy agresywnych działań.

 

Jak tłumaczy prof. Agnieszka Golec de Zavala, wyniki badań wskazują, że narcyzm grupowy jest sposobem kompensowania niskiego poczucia własnej wartości i skłonności do doświadczania przede wszystkim negatywnych emocji.

 

– Wyolbrzymianie znaczenia grupy własnej ma na celu uzyskanie poczucia własnej ważności. Wymaga to jednak ciągłego monitorowania, czy nasza grupa jest dostatecznie doceniana i podziwiana przez innych, a przy najmniejszym podejrzeniu, że tak nie jest, nasila się wrogość do nich – podkreśla ekspertka.

 

Wyniki badań PrejudiceLab pokazują, że narcyzm grupowy jest przesłanką do uprzedzeń, w tym rasizmu i homofobii, wrogości i agresji międzygrupowej, a także myślenia spiskowego oraz interpretowania neutralnych zachowań jako obraźliwe dla grupy własnej.

 

Wyniki wieloletnich badań nad zjawiskiem narcyzmu grupowego pozwoliły psychologom z Uniwersytetu SWPS rzucić nowe światło na związek pomiędzy pozytywną postawą wobec grupy własnej i skłonnością do deprecjonowania grup obcych.

 

– Nasze badania sugerują, że funkcjonujące w psychologii niepisane założenia, że międzygrupowa tolerancja nie może być budowana na podstawie pozytywnej postawy wobec grupy własnej są niesłuszne. Taka możliwość istnieje, a nienarcystyczny szacunek i duma z przynależności do grupy może stanowić podstawę pozytywnego podejścia do grup innych niż własna – podkreśla prof. Agnieszka Golec de Zavala.

 

Ekspertka zaznacza, że istnieje taka forma pozytywnego przywiązania do grupy własnej, która nie zagraża tolerancji wobec grup obcych (np. ideowo) i motywuje do chęci porozumienia z nimi.

 

– Jak wynika z naszych analiz, im silniej narcyzm grupowy wiąże się z grupową satysfakcją, czyli dumą z przynależności do wartościowej grupy, tym większa szansa na wzajemną tolerancję i mniejsze uprzedzenia. Im słabszy jest związek pomiędzy narcyzmem grupowym i satysfakcją grupową, tym bardziej narcyzm grupowy wiąże się z uprzedzeniami i wrogością wobec innych. Zatem im bardziej narcyzm grupowy i grupowa satysfakcja są odrębne, na przykład stając się normatywne dla różnych grup społecznych, tym bardziej antagonizm między tymi grupami będzie się pogłębiał, a grupę, dla której normatywnym przekonaniem jest narcyzm grupowy, będzie bardziej uprzedzona i wrogo nastawiona do innych – podkreśla. – Przykładem takiej sytuacji jest antagonizm pomiędzy elektoratem PiS i zwolennikami ugrupowań liberalnych. W jednej z tych grup narcystyczne przekonanie o własnym narodzie jest normą. Grupę tę cechuje podejrzliwość i wrogość wobec innych, skłonność do myślenia spiskowego i roszczeniowy stosunek wobec organizacji międzynarodowych. Wśród jej politycznych przeciwników, niejako w celu odróżnienia, dominuje raczej grupowa satysfakcja i podkreślana jest otwartość wobec innych i tolerancja.

 

Badania nad związkiem narcyzmu grupowego z wrogością międzygrupową, myśleniem spiskowym czy postawami wobec siebie samego są prowadzone od 2005 roku w różnych krajach (Stany Zjednoczone Ameryki, Polska, Wielka Brytania, Turcja, Meksyk). Badacze wykorzystują sondaże na próbach reprezentatywnych, kontrolowane eksperymenty, a także badania wzdłużne, które pozwalają określić jak zmienne, takie jak samoocena, narcyzm grupowy i uprzedzenia współzmieniają się w czasie. Analizy te pozwoliły przynajmniej częściowo zrozumieć mechanizm związku pomiędzy narcyzmem grupowym i wrogością wobec innych.

 

Obecnie PrejudiceLab pracuje nad opracowaniem interwencji, które pozwoliłyby na osłabienie tego związku. Zespół wykorzystuje takie techniki, jak trening uważności i kontroli nad negatywnymi emocjami, a także trening emocji prospołecznych, takich jak wdzięczność. Wstępne badania pokazują, że odczuwanie wdzięczności, także podczas 10-minutowego treningu uważnej wdzięczności, zmniejsza siłę związku pomiędzy narcyzmem grupowym i uprzedzeniami.

 

Badania psychologów społecznych, neuropsychologów i psychofizjologów z PrejudiceLab mogą mieć znaczenie praktyczne dla wzmocnienia harmonijnych relacji międzygrupowych. Misją zespołu jest zastosowanie psychologii społecznej w analizie globalnych problemów społecznych, takich jak konflikty międzygrupowe, radykalizacja polityczna czy uprzedzenia. Obecnie PrejudiceLab pracuje także nad głębszym zrozumieniem dynamiki wykluczenia międzygrupowego oraz funkcji zemsty w relacjach międzygrupowych.

 

Wyczerpujący przegląd badań nad konceptem narcyzmu grupowego został niedawno opublikowany w prestiżowym czasopiśmie Advances in Political Psychology: https://onlinelibrary.wiley.com/doi/full/10.1111/pops.12569.

 

Badanie przeprowadziły: prof. Agnieszka Golec de Zavala i Karolina Dyduch-Hazar, Uniwersytet SWPS Poznań

 

 

Źródło: Uniwersytet SWPS 

 

 

 

 

 

 
 

 

 

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Oceń artykuł
(0 głosujących)

Jedźcie z nami: Popielno

Polska Akademia Nauk Stacja Badawcza Rolnictwa Ekologicznego i Hodowli Zachowawczej Zwierząt Popielno 25, 12-220 Ruciane-Nida, tel. (87) 423 15 19, e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Zdjęcia: Jakub Ostałowski

Żubroniobizon o imieniu Brutus – ważąca 1200 kg mieszanka trójgatunkowa: bizon + żubr + krowa czerwona polska. Krzyżówki tworzono, by uzyskać z jednego osobnika większą ilość mięsa (krowa waży przeciętnie ok. 600 kg), które zresztą smakuje jak bardzo dobra wołowina z domieszką dziczyzny i zawiera dużo mniej cholesterolu. Okazało się jednak, że hodowla jest nieefektywna z powodu budowy zwierząt (silnie rozbudowana klatka piersiowa i stosunkowo wąska część tylna), a także nastręcza wiele problemów: krowy mają kłopoty z ciążą i porodem z powodu wielkości cieląt, a osobniki w linii męskiej są bezpłodne. Podobne przeszkody wystąpiły w przypadku mieszanki dwugatunkowej, czyli żubronia (żubr + krowa czerwona polska). 16-letni Brutus jest ostatnim przedstawicielem swojego gatunku.  Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]Żubroniobizon o imieniu Brutus – ważąca 1200 kg mieszanka trójgatunkowa: bizon + żubr + krowa czerwona polska. Krzyżówki tworzono, by uzyskać z jednego osobnika większą ilość mięsa (krowa waży przeciętnie ok. 600 kg), które zresztą smakuje jak bardzo dobra wołowina z domieszką dziczyzny i zawiera dużo mniej cholesterolu. Okazało się jednak, że hodowla jest nieefektywna z powodu budowy zwierząt (silnie rozbudowana klatka piersiowa i stosunkowo wąska część tylna), a także nastręcza wiele problemów: krowy mają kłopoty z ciążą i porodem z powodu wielkości cieląt, a osobniki w linii męskiej są bezpłodne. Podobne przeszkody wystąpiły w przypadku mieszanki dwugatunkowej, czyli żubronia (żubr + krowa czerwona polska). 16-letni Brutus jest ostatnim przedstawicielem swojego gatunku.  Fot. Jakub Ostałowski Brutus jest zwierzęciem zazwyczaj spokojnym i powolnym – choćby z powodu wielkości i wagi nie ma w przyrodzie żadnego naturalnego wroga. Potrafi jednak być szybki, a i przeskoczenie 2-metrowego ogrodzenia nie stanowi dla niego większego wyzwania. W Popielnie nie ma jednak powodów, by zdradzać swój wybuchowy temperament – na mniej więcej półhektarowej działce ma sporo zakątków, w których może się ukryć przed zwiedzającymi. Niekiedy trzeba więc wiele cierpliwości, by go zobaczyć. No chyba, że akurat w paśniku jest świeża soczysta trawa. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]Brutus jest zwierzęciem zazwyczaj spokojnym i powolnym – choćby z powodu wielkości i wagi nie ma w przyrodzie żadnego naturalnego wroga. Potrafi jednak być szybki, a i przeskoczenie 2-metrowego ogrodzenia nie stanowi dla niego większego wyzwania. W Popielnie nie ma jednak powodów, by zdradzać swój wybuchowy temperament – na mniej więcej półhektarowej działce ma sporo zakątków, w których może się ukryć przed zwiedzającymi. Niekiedy trzeba więc wiele cierpliwości, by go zobaczyć. No chyba, że akurat w paśniku jest świeża soczysta trawa. Fot. Jakub Ostałowski W Popielnie prowadzona jest hodowla zachowawcza jeleni. Młode są przy matkach przez trzy-cztery dni, czyli do czasu, kiedy wypiją siarę – pierwsze mleko, uzbrajające je w witaminy, białka i składniki wspomagające odporność. Przez trzy kolejne miesiące mieszkają w zagrodzie we wsi i są karmione mlekiem z butelki oraz mieszankami ziaren. Oswojone z człowiekiem wracają do stada. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]W Popielnie prowadzona jest hodowla zachowawcza jeleni. Młode są przy matkach przez trzy-cztery dni, czyli do czasu, kiedy wypiją siarę – pierwsze mleko, uzbrajające je w witaminy, białka i składniki wspomagające odporność. Przez trzy kolejne miesiące mieszkają w zagrodzie we wsi i są karmione mlekiem z butelki oraz mieszankami ziaren. Oswojone z człowiekiem wracają do stada. Fot. Jakub Ostałowski Kama i Ken codziennie wychodzą na spacer. Wędrują za swoją opiekunką – panią Katarzyna Kubiak, kusztoszem muzeum – jak za mamą. lightbox[MLB Images]Kama i Ken codziennie wychodzą na spacer. Wędrują za swoją opiekunką – panią Katarzyna Kubiak, kusztoszem muzeum – jak za mamą. Dorosłe jelenie mieszkają na łąkach pod lasem doświadczalnym. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]Dorosłe jelenie mieszkają na łąkach pod lasem doświadczalnym. Fot. Jakub Ostałowski Dorosłe jelenie mieszkają na łąkach pod lasem doświadczalnym. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]Dorosłe jelenie mieszkają na łąkach pod lasem doświadczalnym. Fot. Jakub Ostałowski Samce jeleni zmienią poroże co roku. Początkowo jest ono pokryte skórą z futrem i tę warstwę osobniki ścierają latem, by jesienią zrzucić rogi zbudowane już tylko z tkanki kostnej. Są one gromadzone i na nich przeprowadza się badania np. stopnia zanieczyszczenia środowiska. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]Samce jeleni zmienią poroże co roku. Początkowo jest ono pokryte skórą z futrem i tę warstwę osobniki ścierają latem, by jesienią zrzucić rogi zbudowane już tylko z tkanki kostnej. Są one gromadzone i na nich przeprowadza się badania np. stopnia zanieczyszczenia środowiska. Fot. Jakub Ostałowski Samce jeleni zmienią poroże co roku. Początkowo jest ono pokryte skórą z futrem i tę warstwę osobniki ścierają latem, by jesienią zrzucić rogi zbudowane już tylko z tkanki kostnej. Są one gromadzone i na nich przeprowadza się badania np. stopnia zanieczyszczenia środowiska. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]Samce jeleni zmienią poroże co roku. Początkowo jest ono pokryte skórą z futrem i tę warstwę osobniki ścierają latem, by jesienią zrzucić rogi zbudowane już tylko z tkanki kostnej. Są one gromadzone i na nich przeprowadza się badania np. stopnia zanieczyszczenia środowiska. Fot. Jakub Ostałowski W zagrodach pod lasem mieszkają także daniele. Są nieco bardziej płochliwe niż jelenie, więc zazwyczaj można je oglądać jedynie z daleka. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]W zagrodach pod lasem mieszkają także daniele. Są nieco bardziej płochliwe niż jelenie, więc zazwyczaj można je oglądać jedynie z daleka. Fot. Jakub Ostałowski W zagrodach pod lasem mieszkają także daniele. Są nieco bardziej płochliwe niż jelenie, więc zazwyczaj można je oglądać jedynie z daleka. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]W zagrodach pod lasem mieszkają także daniele. Są nieco bardziej płochliwe niż jelenie, więc zazwyczaj można je oglądać jedynie z daleka. Fot. Jakub Ostałowski W Popielnie działa jedyna w Polsce fermowa hodowla bobrów. Reintrodukcję tego prawie wymarłego po II wojnie światowej gatunku zapoczątkował prof. dr hab. Wirgiliusz Żurowski – w 1974 roku przedstawił „Program aktywnej ochrony bobra europejskiego”. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]W Popielnie działa jedyna w Polsce fermowa hodowla bobrów. Reintrodukcję tego prawie wymarłego po II wojnie światowej gatunku zapoczątkował prof. dr hab. Wirgiliusz Żurowski – w 1974 roku przedstawił „Program aktywnej ochrony bobra europejskiego”. Fot. Jakub Ostałowski W Popielnie nie trudno spotkać gości z lasu. Niekiedy do wsi zaglądają także dziki – wiosną przeryły większość trawników oraz działki mieszkańców. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]W Popielnie nie trudno spotkać gości z lasu. Niekiedy do wsi zaglądają także dziki – wiosną przeryły większość trawników oraz działki mieszkańców. Fot. Jakub Ostałowski Ostatnio Popielno wzbogaciło się o dwie owce. Pasą się spokojnie w zagrodzie nieopodal muzeum. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]Ostatnio Popielno wzbogaciło się o dwie owce. Pasą się spokojnie w zagrodzie nieopodal muzeum. Fot. Jakub Ostałowski Ostatnio Popielno wzbogaciło się o dwie owce. Pasą się spokojnie w zagrodzie nieopodal muzeum. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]Ostatnio Popielno wzbogaciło się o dwie owce. Pasą się spokojnie w zagrodzie nieopodal muzeum. Fot. Jakub Ostałowski Stacja prowadzi również hodowlę zachowawczą dwóch polskich gatunków krów: czerwonej i biało-czarnej. Stado liczy ponad 100 zwierząt. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]Stacja prowadzi również hodowlę zachowawczą dwóch polskich gatunków krów: czerwonej i biało-czarnej. Stado liczy ponad 100 zwierząt. Fot. Jakub Ostałowski Stacja prowadzi również hodowlę zachowawczą dwóch polskich gatunków krów: czerwonej i biało-czarnej. Stado liczy ponad 100 zwierząt. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]Stacja prowadzi również hodowlę zachowawczą dwóch polskich gatunków krów: czerwonej i biało-czarnej. Stado liczy ponad 100 zwierząt. Fot. Jakub Ostałowski Prawdziwą dumą Popielna jest hodowla konika polskiego. Wszystkie zwierzęta żyjące obecnie w Polsce pochodzą właśnie stąd. W stajniach mieszka stale około 60 zwierząt. Można je obserwować na pastwiskach, ale także zapisać się na jazdę prowadzoną przez Joannę Kwaśniewską lub hipoterapię. Konie są przyjazne wobec ludzi, ale trzeba pamiętać, że nieodpowiednio potraktowane i nadmiernie zaczepiane, mogą kopnąć lub ugryźć. No i nie trzeba ich odkarmiać, a już szczególnie kanapkami z szynką lub czekoladą. Bywały takie przypadki i skończyły się dla zwierząt bardzo źle. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]Prawdziwą dumą Popielna jest hodowla konika polskiego. Wszystkie zwierzęta żyjące obecnie w Polsce pochodzą właśnie stąd. W stajniach mieszka stale około 60 zwierząt. Można je obserwować na pastwiskach, ale także zapisać się na jazdę prowadzoną przez Joannę Kwaśniewską lub hipoterapię. Konie są przyjazne wobec ludzi, ale trzeba pamiętać, że nieodpowiednio potraktowane i nadmiernie zaczepiane, mogą kopnąć lub ugryźć. No i nie trzeba ich odkarmiać, a już szczególnie kanapkami z szynką lub czekoladą. Bywały takie przypadki i skończyły się dla zwierząt bardzo źle. Fot. Jakub Ostałowski Prawdziwą dumą Popielna jest hodowla konika polskiego. Wszystkie zwierzęta żyjące obecnie w Polsce pochodzą właśnie stąd. W stajniach mieszka stale około 60 zwierząt. Można je obserwować na pastwiskach, ale także zapisać się na jazdę prowadzoną przez Joannę Kwaśniewską lub hipoterapię. Konie są przyjazne wobec ludzi, ale trzeba pamiętać, że nieodpowiednio potraktowane i nadmiernie zaczepiane, mogą kopnąć lub ugryźć. No i nie trzeba ich odkarmiać, a już szczególnie kanapkami z szynką lub czekoladą. Bywały takie przypadki i skończyły się dla zwierząt bardzo źle. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]Prawdziwą dumą Popielna jest hodowla konika polskiego. Wszystkie zwierzęta żyjące obecnie w Polsce pochodzą właśnie stąd. W stajniach mieszka stale około 60 zwierząt. Można je obserwować na pastwiskach, ale także zapisać się na jazdę prowadzoną przez Joannę Kwaśniewską lub hipoterapię. Konie są przyjazne wobec ludzi, ale trzeba pamiętać, że nieodpowiednio potraktowane i nadmiernie zaczepiane, mogą kopnąć lub ugryźć. No i nie trzeba ich odkarmiać, a już szczególnie kanapkami z szynką lub czekoladą. Bywały takie przypadki i skończyły się dla zwierząt bardzo źle. Fot. Jakub Ostałowski Prawdziwą dumą Popielna jest hodowla konika polskiego. Wszystkie zwierzęta żyjące obecnie w Polsce pochodzą właśnie stąd. W stajniach mieszka stale około 60 zwierząt. Można je obserwować na pastwiskach, ale także zapisać się na jazdę prowadzoną przez Joannę Kwaśniewską lub hipoterapię. Konie są przyjazne wobec ludzi, ale trzeba pamiętać, że nieodpowiednio potraktowane i nadmiernie zaczepiane, mogą kopnąć lub ugryźć. No i nie trzeba ich odkarmiać, a już szczególnie kanapkami z szynką lub czekoladą. Bywały takie przypadki i skończyły się dla zwierząt bardzo źle. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]Prawdziwą dumą Popielna jest hodowla konika polskiego. Wszystkie zwierzęta żyjące obecnie w Polsce pochodzą właśnie stąd. W stajniach mieszka stale około 60 zwierząt. Można je obserwować na pastwiskach, ale także zapisać się na jazdę prowadzoną przez Joannę Kwaśniewską lub hipoterapię. Konie są przyjazne wobec ludzi, ale trzeba pamiętać, że nieodpowiednio potraktowane i nadmiernie zaczepiane, mogą kopnąć lub ugryźć. No i nie trzeba ich odkarmiać, a już szczególnie kanapkami z szynką lub czekoladą. Bywały takie przypadki i skończyły się dla zwierząt bardzo źle. Fot. Jakub Ostałowski Prawdziwą dumą Popielna jest hodowla konika polskiego. Wszystkie zwierzęta żyjące obecnie w Polsce pochodzą właśnie stąd. W stajniach mieszka stale około 60 zwierząt. Można je obserwować na pastwiskach, ale także zapisać się na jazdę prowadzoną przez Joannę Kwaśniewską lub hipoterapię. Konie są przyjazne wobec ludzi, ale trzeba pamiętać, że nieodpowiednio potraktowane i nadmiernie zaczepiane, mogą kopnąć lub ugryźć. No i nie trzeba ich odkarmiać, a już szczególnie kanapkami z szynką lub czekoladą. Bywały takie przypadki i skończyły się dla zwierząt bardzo źle. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]Prawdziwą dumą Popielna jest hodowla konika polskiego. Wszystkie zwierzęta żyjące obecnie w Polsce pochodzą właśnie stąd. W stajniach mieszka stale około 60 zwierząt. Można je obserwować na pastwiskach, ale także zapisać się na jazdę prowadzoną przez Joannę Kwaśniewską lub hipoterapię. Konie są przyjazne wobec ludzi, ale trzeba pamiętać, że nieodpowiednio potraktowane i nadmiernie zaczepiane, mogą kopnąć lub ugryźć. No i nie trzeba ich odkarmiać, a już szczególnie kanapkami z szynką lub czekoladą. Bywały takie przypadki i skończyły się dla zwierząt bardzo źle. Fot. Jakub Ostałowski Stajnia w Popielnie. Choć na fasadzie wciąż widnieje napis „63 lata”, hodowla ma już lat 65. Wszystkiego o niej będzie się można dowiedzieć między 7 a 9 września 2015 r., kiedy to w Popielnie odbędzie się Święto Konika Polskiego. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]Stajnia w Popielnie. Choć na fasadzie wciąż widnieje napis „63 lata”, hodowla ma już lat 65. Wszystkiego o niej będzie się można dowiedzieć między 7 a 9 września 2015 r., kiedy to w Popielnie odbędzie się Święto Konika Polskiego. Fot. Jakub Ostałowski Muzeum Przyrodnicze działa w XVIII-wiecznym spichlerzu. Można w nim zobaczyć m.in. kolekcję poroży i zwierzęta żyjące na terenie półwyspu, wystawę zdjęć dziko żyjących koników polskich oraz zabytkowe powozy i bryczki. Tutaj także czekają przewodnicy, którzy oprowadzają po terenie stacji. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]Muzeum Przyrodnicze działa w XVIII-wiecznym spichlerzu. Można w nim zobaczyć m.in. kolekcję poroży i zwierzęta żyjące na terenie półwyspu, wystawę zdjęć dziko żyjących koników polskich oraz zabytkowe powozy i bryczki. Tutaj także czekają przewodnicy, którzy oprowadzają po terenie stacji. Fot. Jakub Ostałowski  Muzeum Przyrodnicze działa w XVIII-wiecznym spichlerzu. Można w nim zobaczyć m.in. kolekcję poroży i zwierzęta żyjące na terenie półwyspu, wystawę zdjęć dziko żyjących koników polskich oraz zabytkowe powozy i bryczki. Tutaj także czekają przewodnicy, którzy oprowadzają po terenie stacji. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]Muzeum Przyrodnicze działa w XVIII-wiecznym spichlerzu. Można w nim zobaczyć m.in. kolekcję poroży i zwierzęta żyjące na terenie półwyspu, wystawę zdjęć dziko żyjących koników polskich oraz zabytkowe powozy i bryczki. Tutaj także czekają przewodnicy, którzy oprowadzają po terenie stacji. Fot. Jakub Ostałowski W muzeum eksponowane są także w celach edukacyjnych czaszki zwierząt. Również takich, które zginęły  z rąk kłusowników, co skłania do zastanowienia nad okrucieństwem ludzi wobec mieszkańców lasów. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]W muzeum eksponowane są także w celach edukacyjnych czaszki zwierząt. Również takich, które zginęły  z rąk kłusowników, co skłania do zastanowienia nad okrucieństwem ludzi wobec mieszkańców lasów. Fot. Jakub Ostałowski Położone na półwyspie otoczonym jeziorami Śniardwy, Mikołajskie i Bełdany, to oczywiście raj dla żeglarzy i motorowodniaków. Można tu także przepłynąć się statkiem wycieczkowym. W Popielnie znajduje się port, można także wynająć żaglówkę. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]Położone na półwyspie otoczonym jeziorami Śniardwy, Mikołajskie i Bełdany, to oczywiście raj dla żeglarzy i motorowodniaków. Można tu także przepłynąć się statkiem wycieczkowym. W Popielnie znajduje się port, można także wynająć żaglówkę. Fot. Jakub Ostałowski Położone na półwyspie otoczonym jeziorami Śniardwy, Mikołajskie i Bełdany, to oczywiście raj dla żeglarzy i motorowodniaków. Można tu także przepłynąć się statkiem wycieczkowym. W Popielnie znajduje się port, można także wynająć żaglówkę. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]Położone na półwyspie otoczonym jeziorami Śniardwy, Mikołajskie i Bełdany, to oczywiście raj dla żeglarzy i motorowodniaków. Można tu także przepłynąć się statkiem wycieczkowym. W Popielnie znajduje się port, można także wynająć żaglówkę. Fot. Jakub Ostałowski Z położonej kilometr od Popielna Wierzby na Bełdanach kursuje prom. Można się nim dostać m.in. do Mikołajek. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]Z położonej kilometr od Popielna Wierzby na Bełdanach kursuje prom. Można się nim dostać m.in. do Mikołajek. Fot. Jakub Ostałowski W Wierzbie działa Dom Pracy Twórczej Polskiej Akademii Nauk. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]W Wierzbie działa Dom Pracy Twórczej Polskiej Akademii Nauk. Fot. Jakub Ostałowski W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski lightbox[MLB Images]W zajmującym 1650 hektarów lesie doświadczalnym mieszkają cztery stada dzikich koników polskich – około 40 osobników. Ich liczebność jest utrzymywana na tym poziomie, by nie powodować walk o terytorium między ogierami. Większość źrebiąt po osiągnięciu wieku 9 miesięcy przeprowadza się do stajni i pozostawia w hodowli lub sprzedaje. Konie zazwyczaj przebywają na łąkach lub w lesie, jednak niekiedy wychodzą na prowadzącą do Popielna drogę. Niestety, ludzie często mimo ostrzeżeń zatrzymują się, by je podkarmić. Zdarzało się też, że ktoś próbował dosiąść klacz, co skończyło się licznymi złamaniami. Trzeba pamiętać, że to konie dzikie i zakłócanie im spokoju może się okazać niebezpieczne. Nawet jeśli stoją na drodze lepiej je wyminąć lub jadąc powoli samochodem przepłoszyć, i obserwować z daleka. Najlepiej bladym świtem. Fot. Jakub Ostałowski Zdjęcie lightbox[MLB Images]Zdjęcie

Nie przeocz

Tematy

agrofizyka antropologia jedzenia antropologia kultury antropologia społeczna archeologia archeometalurgia architektura Arctowski arteterapia astrofizyka astronomia badania interdyscyplinarne behawioryzm biochemia biologia biologia antaktyki biologia płci biotechnologia roślin borelioza botanika chemia chemia bioorganiczna chemia fizyczna chemia spożywcza cywilizacja demografia edukacja ekologia ekologia morza ekologia ssaków ekonomia energetyka energia odnawialna entomologia ERC 2018 etnolingwistyka etnomuzykologia etyka ewolucja fale grawitacyjne farmakologia filozofia finanse finansowanie nauki fizyka fizyka jądrowa gender genetyka geochemia środowiska geoekologia geofizyka geografia geologia geologia planetarna geoturystyka grafen historia historia idei historia literatury historia nauki historia sztuki humanistyka hydrogeologia hydrologia immunologia informatyka informatyka teoretyczna internet inżynieria inżynieria materiałowa inżynieria żywności język językoznawstwo kardiochirurgia klimatologia kobieta w nauce komentarz komunikacja kooperatyzm kosmologia kryptografia kryptologia kulinaria kultoznawstwo kultura kulturoznawstwo lingwistyka literatura literaturoznawstwo matematyka medycyna migracje mikrobiologia mineralogia mniejszości etniczne mniejszości narodowe modelowanie procesów geologicznych muzykologia mykologia na czasie nauka obywatelska neurobiologia neuropsychologia nowe członkinie PAN 2017 oceanografia ochrona przyrody orientalistyka ornitologia otolaryngologia paleobiologia paleobotanika paleogeografia paleolimnologia paleontologia palinologia parazytologia PIASt politologia polityka społeczna polska na biegunach prawo protonoterapia psychologia psychologia zwierząt punktoza Puszcza Białowieska robotyka rozmowa „Academii” seksualność slawistyka smog socjologia stratygrafia szczepienia sztuka technologia wieś w obiektywie wulkanologia zastosowania zdrowie zoologia zwierzęta źródła energii żywienie

Komentarze

O serwisie

Serwis naukowy prowadzony przez zespół magazynu Academia PAN.Academia Zapraszamy do przysyłania informacji o badaniach, aktualnie realizowanych projektach naukowych oraz imprezach popularyzujących naukę.

 

Dla użytkowników: Regulamin

Pliki cookies

Informujemy, że używamy ciasteczek (plików cookies) w celu gromadzenia danych statystycznych, emisji reklam oraz prawidłowego funkcjonowania niektórych elementów serwisu. Pliki te mogą być umieszczane na Państwa urządzeniach służących do odczytu stron, a korzystając z naszego serwisu wyrażacie Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Więcej informacji o celu używania i zmianie ustawień ciasteczek w przeglądarce: TUTAJ

Kontakt

  • pisz:

    Redakcja serwisu online
    Academia. Magazyn Polskiej Akademii Nauk
    PKiN, pl. Defilad 1, pok. 2110
    (XXI piętro)
    00-901 Warszawa

  • dzwoń:

    tel./fax (+48 22) 182 66 61 (62)

  • ślij:

    e-mail: academia@pan.pl